Faktycznie, nie da się nie zauważyć brudnych, bardzo zaniedbanych, bezdomnych psów, nawet w centrum miasta. Czy są groźne? Zależy. Ja się ogólnie psów boję, ale kiedy musiałam to przeszłam obok (nawet dość blisko). Niektóre są ciche i spokojne, jakby ich w ogóle nie było. Inne czasami uporczywie szczekają (ok, przyznam, raz poszłam naokoło ze strachu, ale to moja fobia ;) ), pewnie samce alfa stada. Nie tykane, nie bite - nie wadzą nikomu. Często ogrzewają bezdomnych ludzi lub przebywają z cyganami, pewnie tylko już oni w Rumunii mają dla nich serce.
Bezdomne psy mają "kolczyk" w uchu - koloru żółtego lub zielonego. Wskazują na te, które zostały wykastrowane.
Rumuńczycy za to, pomimo lat za cholerę się do tych kundli nie przyzwyczaili. Ja się prędzej oswoiłam z przechodzeniem przez psi teren, niż moi znajomi (tubylcy). W parku na smyczy nie spotkasz byle czego. Każdy jeden pies, bawiący się w specjalnie ogrodzonym psim placu zabaw jest pierwsza klasa rasa.
Przez lata, kiedy problem tych psów był na prawdę ogromny, ludzie zaczęli się ich bać, co przeszło kolejne pokolenia. Z taką zapyziałą mentalnością zmierzył się pomysł 13-latki, bardzo chwytliwy zresztą, na promocję adopcji przez facebooka. Poszło dobrze, ale chyba mogłoby lepiej. Nawet Steven Segal stał się wzorem w sprawie.
Szkoda, że ten rząd jakiś taki niecierpliwy, te kastracje takie liche, czy coś dużego nadchodzi, że tak się pospieszyli.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,15834185,Wladze_Bukaresztu_wypowiedzialy_wojne_bezpanskim_psom_.html#BoxSlotIIMT
Bezdomne psy mają "kolczyk" w uchu - koloru żółtego lub zielonego. Wskazują na te, które zostały wykastrowane.
Rumuńczycy za to, pomimo lat za cholerę się do tych kundli nie przyzwyczaili. Ja się prędzej oswoiłam z przechodzeniem przez psi teren, niż moi znajomi (tubylcy). W parku na smyczy nie spotkasz byle czego. Każdy jeden pies, bawiący się w specjalnie ogrodzonym psim placu zabaw jest pierwsza klasa rasa.
Przez lata, kiedy problem tych psów był na prawdę ogromny, ludzie zaczęli się ich bać, co przeszło kolejne pokolenia. Z taką zapyziałą mentalnością zmierzył się pomysł 13-latki, bardzo chwytliwy zresztą, na promocję adopcji przez facebooka. Poszło dobrze, ale chyba mogłoby lepiej. Nawet Steven Segal stał się wzorem w sprawie.
Szkoda, że ten rząd jakiś taki niecierpliwy, te kastracje takie liche, czy coś dużego nadchodzi, że tak się pospieszyli.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,15834185,Wladze_Bukaresztu_wypowiedzialy_wojne_bezpanskim_psom_.html#BoxSlotIIMT
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz