Pierwszy Dzień Wiosny w Rumunii przypada na 1. marca. Z tej okazji panowie wręczają paniom kwiaty (nie goździki, bardziej egzotyczne) a panie stroją się w branzoletki, broszki i inne w barwach biało-czerwonych.
Dzisiaj, ponad 20 dni po tamtym święcie pogoda jest cudowna, piękna niedziela. Tym bardziej, że znalazłam polską Mszę i ksiądz (Rumun) był bardzo w porządku, taka mała społeczność, wszyscy się znali. Grał też organista polskie pieśni i bardzo ładnie śpiewał. Kościółek także niezwykle uroczy.
Potem poszłam na spacer, bo słońce grzeje przyjemnie, a mnie robota w domu czeka ;) Więc żeby uprzyjemnić ją sobie trochę, zakupiłam covriga (kowridża) z czekoladą, którego zajadam właśnie do kawusi. Kawunia w kubku na pamiątkę 1. marca.
Witaj wiosno!
Dzisiaj, ponad 20 dni po tamtym święcie pogoda jest cudowna, piękna niedziela. Tym bardziej, że znalazłam polską Mszę i ksiądz (Rumun) był bardzo w porządku, taka mała społeczność, wszyscy się znali. Grał też organista polskie pieśni i bardzo ładnie śpiewał. Kościółek także niezwykle uroczy.
Potem poszłam na spacer, bo słońce grzeje przyjemnie, a mnie robota w domu czeka ;) Więc żeby uprzyjemnić ją sobie trochę, zakupiłam covriga (kowridża) z czekoladą, którego zajadam właśnie do kawusi. Kawunia w kubku na pamiątkę 1. marca.
Witaj wiosno!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz